
W rezerwacie Beka wyraźnie przybywa siewek, gatunków i osobników. Nowością jest pierwszy tej jesieni kwokacz, przynajmniej według moich obserwacji. Również dziś od wschodu słońca na rozlewiskach żerowało sporo kszyków, były bataliony, łęczaki, sieweczki obrożne. Pojawił się też kulik wielki i brodziec śniady.
Niestety również zawitali nieproszeni goście. Biwakowali (nocowali) w samym sercu rezerwatu. Po interwencji (OTOPatrol) pospiesznie opuścili Bekę. Może zaćmienie słońca wpływa na zaćmienie umysłu?.










